601 777 738
Rejestracja telefoczniczna

    Kochający tak samo

    Ostatnio napisał do Pana młody homoseksualista. Mówi się, że są to normalni ludzie, tylko kochający inaczej i że jest to zgodne z naturą. Pytanie jest tylko takie: czy z naturą ogólną, czy z naturą tych ludzi.

    Nie można bowiem uważać za naturalne postępowanie, o czym głośno się nie mówi, że mężczyzna taki pcha swego penisa do odbytnicy drugiego mężczyzny, co jest po prostu obrzydliwe i właśnie to budzi największą niechęć do tych ludzi. Dlatego wydaje mi się, że medycyna powinna czynić duże starania, aby znaleźć jakichś środek zaradczy, bowiem ludzie ci dużo tracą z normalnego życia i należy im się, mimo wszystko, duże współczucie. Wydaje mi się, że już bardziej do przyjęcia jest miłość lesbijska i jeśli już miałbym mieć wybór, to wolałbym mieć córkę lesbijkę, niż syna homoseksualistę. Zaczynając od końca listu, to wygląda na to, że wśród Twoich dzieci nie ma córek, a Twoja troska o orientację seksualną mężczyzn może być wyrazem nie do końca uświadomionego niepokoju o orientację seksualną syna lub wnuka.
     
    O tym, że homoseksualizm (gr. homoios - ten sam, równy; łac. sexualis - płciowy) jest zgodny z naturą ogólną, a nie naturą gejów i lesbijek świadczy fakt istnienia zachowań homoseksualnych wśród tych gatunków zwierząt, które umieszczone są na niższych szczeblach rozwoju filogenetycznego np. małp, czy byków. Z drugiej strony o powszechności homoseksualizmu świadczy fakt, że mimo różnych postaw i nastawień ze strony społeczeństw występuje on we wszystkich kulturach i epokach. Fakt ten sugeruje, że orientacja ta może mieć podłoże biologiczne. Zasadnicze znaczenie do rozpoznania homoseksualizmu  ma homoerotyczna motywacja, a nie rodzaj praktyk seksualnych, które mogą  nie być zgodne z rzeczywistymi preferencjami seksualnymi, czy też w ogóle z występowaniem zachowań seksualnych. W klinice seksuologii powszechnie znane są, z jednej strony, przypadki homoseksualistów, którzy zawierają heteroseksualne małżeństwa i, co więcej, posiadają w związkach dzieci.
     
    Z drugiej strony są tacy homoseksualiści  wśród np. księży, którzy w ogóle nie mają realnych kontaktów seksualnych. W kontekście tych danych zawracanie sobie głowy tym, gdzie kto komu ';pcha swego penisa nie ma większego znaczenia. Nie ma tym bardziej, że badania preferencji seksualnych homoseksualistów wskazują jednoznacznie, że najbardziej rozpowszechnionymi sposobami realizacji potrzeby seksualnej jest petting, pieszczoty oralne i stosunki udowe, a najmniej popularnymi zachowaniami seksualnymi są właśnie kontakty doodbytnicze (łac. coitus per anum). Medycyna przez wieki ';czyniła duże starania, aby znaleźć jakichś środek zaradczy przeciwko homoseksualizmowi, ale te starania okazały się bezowocne, co też, między innymi, spowodowało wykluczenie gejów i lesbijek z grupy zboczeńców płciowych. We współczesnej psychologii i seksuologii miarą normalności jest zdolność do nawiązywania czułych i szczerych relacji emocjonalnych i kontaktów seksualnych pomiędzy dwojgiem ludzi. Płeć jest w tej relacji zagadnieniem drugoplanowym. 
     
     
     
    Ślósarz, W. Seksuolog odpowiada czytelnikom. Kochający tak samo. Gazeta Wrocławska, 7.12.2001, s. 35', '2001-12-07',